17 grudnia 2012

Usta zimą ...

Gdzieś przeczytałam, że zimą nasze usta tracą dziesięć razy szybciej wodę niż włosy czy skóra. Po dłuższym myśleniu i praktyce zgadzam się z tym w 100 %. Ja przez cały rok zmagam się z suchymi, popękanymi ustami. Postanowiłam tej zimy o to zadbać. Wczoraj zaopatrzyłam się w 2 sztyfty-balsamy do ust.

Pierwszy to sztyft-pomadka z Nivea. Bardzo ładnie pachnie i daje lekki koloryt ustom. Drugi to typowa pomadka z Bebe, bezbarwna trochę twarda i tempa ale mam nadzieję, że po kilku użyciach wyrobi się.


13 komentarzy:

  1. w takim razie piątka za łóżko! :D
    ja marzyłam o białych lampkach <3 ale nie mogłam ich nigdzie dostać ;O

    moje usta też potrzebują każdej zimy takich nawilżających pomadek :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A ja używam Carmexa i jest dla mnie genialny:)

    OdpowiedzUsuń
  3. pomadka przez cały rok obowiązkowa! :)
    Właśnie używam identycznej bebe i jestem średnio zadowolona. Szybko łamie się sztyft i to tak nieregularnie.

    OdpowiedzUsuń
  4. Uwielbiam tę z Nivea (ale zdecydowanie bardziej wolę tę z cytryną i oliwą) ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Ja zakochalam sie w masełkach do ust nivea :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Uwielbiam wszelkie pomadki i balsamy ochronne...

    OdpowiedzUsuń
  7. Zimą usta najbardziej wymagają ochrony :)
    Ja smaruje je "karmelowym jajeczkiem".

    OdpowiedzUsuń
  8. Nie wyobrażam sobie wyjścia z domu bez balsamu ... brrr :)

    Zapraszam do mnie.
    http://hushaaabye.blogspot.com
    Na pewno znajdziesz coś dla siebie ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. Pomadkę używam non stop! Miałam obydwie, Bebe jest moją ulubioną, ale różana. A Nivea nie bardzo polubiłam. ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Ja mam i pomadkę Nivea i balsam Tisane, ale czaję się na masełko Nivea malinowe :D

    OdpowiedzUsuń