27 października 2012

Mam Kate Moss w domu .. czyli szminka od Rimmel !

Nigdy nie byłam i nie będę fanką pomadek, szminek i sztyftów ochronnych. Ale nadszedł już ten czas kiedy usta tego potrzebują, moje w szczególności. Szminkę z Rimmel'a kupiłam dawno temu, pod jakimś dziwnym impulsem. Oczywiście przez okres jej posiadania użyłam jej raptem 4 razy : D. Na początku kolor wydawał mi się świetny, ale po czasie już nie ... Dlatego teraz mam nadzieję, że będzie częściej gościć na moich ustach ;)
odcień to nr 14, rouge a levres .






12 komentarzy:

  1. mam podobny odcień z Mollon, może ciut bardziej intensywny ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. oglądałam te pomadki ostatnio ale jakoś żadna nie krzyczała do mnie weź mnie

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo ładnie wygląda ten kolor na ustach ;)! Ja z tej serii mam fuksjową i nadaje się tylko na imprezy...

    + Dodaję do obserwowanych i zapraszam do mnie ;).

    OdpowiedzUsuń
  4. mam dwie szminki Kate, czerwona z pierwszej kolekcji i podobna do Twojej z tej matowej. Przyzwoite pomadki, tylko opakowanie slabi sie zamyka

    OdpowiedzUsuń
  5. Taka pora roku że bez sztyftu ochronnego lub innego nawilżacza usta są bezbronne, a kolor bardzo ładny.

    OdpowiedzUsuń
  6. ładna :) mam w podobnym odcieniu i jestem bardzo zadowolona :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mi niestety nie jest ładnie w takich odcieniach.

    OdpowiedzUsuń