26 sierpnia 2012

Fitnessowe podsumowanie tygodnia.

Minął miesiąc od czasu mojego pierwszego treningu z Ewą. Ten tydzień jeżeli chodzi o ćwiczenia był nijaki. Przez większość tego tygodnia nie ćwiczyłam z skalpelem, choć do treningu mogę zaliczyć wejście na szczyt Szrenicy. Mały bilans 3dniowego ćwiczenia.
Piątek ; skalpel + 10 min trening brzucha z Mel B + Abs z Mel B
sobota ; abs + skalpel + 10 min trening brzucha z Mel B + Abs z Mel B
niedziela ; skalpel + 10 min trening brzucha z Mel B + Abs z Mel B
Jak widzicie jestem wierna Ewce oraz Mel B, próbowałam przekonać się do a6w ale gdy wykonywałam te ćwiczenia nie czułam, że ćwiczę. A kocham czuć jak moje mięśnie pracują. Szukam jeszcze jakiś ciekawych filmików z normalnym tempem pracy i ćwiczeniami, które mogę wykonać.

NA KONIEC MOTYWACJA;)




A jak wy radzicie sobie ze zbędnym tłuszczykiem ??

9 komentarzy:

  1. Żeby mnie się tak chciało jak mi się nie chce ćwiczyć. Fakt zdjęcia są bardzo motywujące bo te nóżki jak ma dziewczyna na pierwszej fotografii są cudne ;(

    OdpowiedzUsuń
  2. ja na szczęscie nigdy nie musiałam walczyć z tłuszczykiem, wręcz przeciwnie chętnie bym przytyła :))


    zapraszam do siebie, nowy ootd i sukienka koronkowa na sprzedaż:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Ewa jest cudowna!
    Dziękuję za odwiedziny!:)

    OdpowiedzUsuń
  4. na szczęście nie mam go jak na razie ;-)

    OdpowiedzUsuń
  5. bardzo fajny blog :) Będę zaglądała tutaj częściej. Obserwuję i liczę na to samo z twojej strony http://linka-kattalinka.blogspot.com/ <--- znajdziesz tam wiele ciekawych rzeczy. Zapraszam !

    OdpowiedzUsuń
  6. Podziwiam i życzę wytrwałości w zdrowym trybie zycia :) Ja osobiście nigdy sie nie odchudzałam, i mam nadzieję, że nigdy nie będę musiała. Najwazniejsze to czuc się dobrze we własnym ciele. Pozdrawiam cieplutko. Fajny blog ;*

    aretedumal.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  7. ja też staram się ćwiczyć z Ewą... Do tej pory może niezbyt systematycznie, ale staram się to zmienić :)

    OdpowiedzUsuń