30 sierpnia 2013

Sierpniowe DNO !

Heeeeej !

Kończy się błogie lenistwo, wstawanie po południu i całodzienne chodzenie w piżamie ... Sierpień jest moim ulubionym miesiącem, w sumie większa część rodziny obchodzi w tym miesiącu swoje urodziny/imieniny co owocuje rodzinnymi spotkaniami przy grillu, które baaardzo lubię ...


w sierpniu postanowiłam wypróbować kremy do depilacji, głównie ze względu na moje lenistwo ... i przyznam, że wiele produktów nie rozczarowało! 


1) Eveline, krem do depilacji - na moje włoski na nogach za słaby nie wspominając o pachach a o okolicach bikini zapominając. Jednym słowem nie sprawdził się.
2) Veet, krem do depilacji w spray'u - starczył na dwa użycia, acz poradził sobie z włoskami. Niestety jeszcze nie oszalałam i nie mam zamiaru wydawać 30 złotych na ten produkt.
3) Bielenda, krem do depilacji - z tym wszystkich sprawdził się najlepiej. Nie śmierdział a całkiem dobrze usunął włoski. Jednak będę szukać dalej.


4) Perfecta, cukrowy peeling do ciała - bardzo wydajny, nie za mocny. Przyjemny zapach, zawiera parafinę więc pewnie większość z was po niego nie sięgnie - ja też, przynajmniej nie w regularnej cenie.
5) Yves Rocher, jeżynowe mleczko do ciała - piękny zapach, szybko wsiąkał i dobrze nawilżał, minus to opakowanie, które pod koniec sprawiało więcej problemów niż przyjemności.
6) żel pod prysznic, no name -  pienił się dobrze ale był wodnisty i nie wydajny ...
7) No name, mgiełka do ciała - piękny, świeży, owocowy zapach. Głównie używałam go na początku maja i szkoda, że nie można nigdzie jej dostać bo chętnie bym ją kupiła !


8) Isana, zmywacz do paznokci - jeden z najlepszych i zawsze do niego wracam.
9) No name, zmywacz do paznokci - śmierdział, wysuszał a do tego średnio radził sobie z lakierem.


10) Uriage, woda termalna - całkiem fajna, rano dobudzała śpiącą jeszcze twarz a wieczorem przynosiła ulgę. Radziła sobie też z podrażnieniami po goleniu.
11) Essence, Fix&Matte - najlepszy puder matujący jaki miałam w życiu. Przyznam, że od czasu gdy się skończył nie potrafię bez niego funkcjonować ... klik. ps. rozmyślam na kryolanem anti shine miałyście może go ?
12) BingoSpa, olej z pesek winogron - moja twarz bardzo go polubiła, solidnie nawilżał, rano skóra była miękka i wygładzona - dodawałam go też do masek i nakładałam na końcówki.


13) Green Pharmacy, krem do stóp -  przyjemny acz nie zmiękczał skóry tak jakbym chciała. Pachniał kostką do toalety ... 
14) Balea, krem do rąk z mocznikiem - po pierwszym użyciu czuć ulgę, pięknie pachnie i nawilża na bardzo długo.


15) Jantar - tego specyfiku nikomu nie trzeba przedstawiać. U mnie się spisuje i wysyp baby hair pojawia się po około 2 tyg.
16) BingoSpa, Maska z ekstraktem z drożdży - nie, nie i jeszcze raz nie. Obciążała i przetłuszczała włosy. 
17) Schwarzkopf, olejek mareakesh i kokos - zapachem przypominałam mi American Cream z lush ale nie była tak dobra. Wygładzała i pomagała rozczesać włosy - robiła to co od odżywki wymagam.
18) SuperSilk, suchy szampon - średnio się sprawdził, mimo wyczesywania zostawiał biały nalot.


19) Colgate, Max White One - bardzo polubiłam tą pastę, jest mocno miętowa a na dodatek zamknięcie jest bardzo praktyczne. 
20) Calcium Pantothenicum - naste opakowanie ale chyba przestało na mnie działać, bo włosy jak wypadały tak wypadają.
21) Olej z wiesiołka - przyjemny suplement, wyraźnie w moim przypadku zahamował różnego rodzaje wypryski. 
22) Yankee Candle, Red Velvet - słodki i intensywny, aż miałam ochotę zjeść powietrze dosłownie - podzielony na mniejsze kawałki starczył na 4 miesiące !

Sporo się tego nazbierało lecz dużo jeszcze zalega w szafach ... wrzesień będzie miesiącem podwójnego zużywania !
Może miałyście któryś z zdenkowanych kosmetyków ? Jak sprawdziły się u Was ?

M.


9 komentarzy:

  1. Ten puder essence jest również moim ulubieńcem ;)

    OdpowiedzUsuń
  2. na prawdę duże denko, brawo! wiele produktów mnie zaciekawiło, niektóre z nich miałam, i posiadam podobną opinię. najchętniej przyjrzałabym się olejkowi z pestek winogron z bingospa:)

    OdpowiedzUsuń
  3. Cukrowy krem do depilacji z bieledny sprawdza się u mnie idealnie, on właśnie nie śmierdzi aż tak jak większość kremów tego typu, jest bardzo wydajny i tani, cudeńko ;) Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  4. ani jednej z tych rzeczy nie miałam... ;)
    u mnie sierpień też jest miesiącem imprez rodzinnych ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. mój ulubiony zmywacz do paznokci, muszę go zakupić, bo też mi się skończył. Puder z Essence mam ten różowy i też dobrze się sprawdza, miałaś go?
    Pastę uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. nie tego różowego nie miałam. zastąpiłam essence paese i póki co jest dobrze ;D

      Usuń
  6. Uwielbiam Red Velvet z YC a oni go wycofują!

    OdpowiedzUsuń