13 lutego 2013

Buble !

Cześć !

Nie wiem jak wy ale ja nie często trafiam na buble. Często gdy dany kosmetyk się u mnie nie sprawdza mieszam go z innym lub używam do czegoś innego. Jednak czasami już nie mogę zdzierżyć danego kosmetyku i trafia na moją czarną listę. A nagrodę bubli otrzymują :


  1. Dermedic Normativ oczyszczający żel do twarzy.
  2. Dermedic Normativ normalizujący krem matujący.
  3. Siarkowa moc krem matujący.
Dlaczego buble ?  Czytaj dalej !!!



1. Żel na początku wydawał się całkiem dobry. Ma żelową, zbitą konsystencję i jest przeźroczysty. Nie wyczuwam zapachu ale moja mama twierdzi, że jakiś ma. Po jakimś czasie jego użytkowania twarz zaczęła świecić się bardziej ... Pomyślałam, że taki 'urok' mojej cery, później zorientowałam się, że to on się do tego przyczynił. Odstawiłam go. Ale w tym miesiącu chcąc go zużyć problem się powtórzył. I znów świecę się jak choinka, na szczęście zużyłam go i nigdy nie sięgnę po niego ponownie ! 


2. Krem - ja się pytam czy to jest jakiś żart ? Gdzie mat ? Krem zrobił to samo co jego brat z serii matującej, sprawił że strefa T świeciła się a policzki przypominały Saharę (wiem co mówię, bo na Saharze byłam :D). Zero matu, krem ma dziwną ni to gęstą ni to lekką konsystencję ma też jakiś zapach.Według mnie krem nie wart nawet złotówki.



3. Krem - o ile mydło z tej serii to istne wybawienie dla mojej cery tak ten krem to jakaś pomyłka. Początki były na prawdę dobre, wierzyłam że znalazłam coś w stylu świętego graala. Miłość prysła po mniej więcej miesiącu użytkowania. Zapchał mnie totalnie. Owszem mat był ale na 1-2 h. Moja broda zaczęła wariować. Coś na wzór kaszki zaczęło się pojawiać na brodzie i okolicach nosa oraz ust. Późniejsza próba powrotu kończyła się wysypem wszystkiego co możliwe. 


Jak widzicie zużycie jest spore, zawsze daję kosmetykowi kilka szans.



A jakie kosmetyki się u was nie sprawdziły  ?

12 komentarzy:

  1. U mnie póki co największym bublem na świecie jest maseczka Rival de Loop. Inne kosmetyki póki co sprawdzają się dość fajnie lub nie najgorzej :)

    OdpowiedzUsuń
  2. A miałam kupić ten krem siarkowa moc... Chyba jednak zrezygnuję :)

    OdpowiedzUsuń
  3. właśnie słyszałam że Dermedic Normativ to straszne buble :/

    OdpowiedzUsuń
  4. Z siarkowej mocy miałam maseczkę i w moim przypadku okazała się okropnym bublem, opinie na temat tych kosmetyków są mocno podzielone ...

    OdpowiedzUsuń
  5. na szczęście ich nie miałam :)

    OdpowiedzUsuń
  6. A ja z kremu siarkowa moc jestem zadowolona - jeden z nielicznych kremów, który daje mi mat na wiele godzin.

    OdpowiedzUsuń
  7. nie miałam żadnego z nich :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Żadnego z nich na szczęście nie miałam:)

    OdpowiedzUsuń
  9. a czytałam że ten krem siarkowa moc jest właśnie fajny...



    Zapraszam do mnie ;*
    Pozdrawiam



    OdpowiedzUsuń
  10. tonik z ziaji.
    a z twoich bubli na szczęście nie posiadam żadnego.

    OdpowiedzUsuń
  11. mnie nawet nie zachęca krem Siarkowa Moc

    OdpowiedzUsuń
  12. Całe szczęście nigdy nie wpadłam na te kosmetyki. U mnie dużym bublem okazała się kredka wysuwana z Wibo.

    OdpowiedzUsuń